Pewnego razu w Chinach żyła sobie panda. Była to oczywiście wielka panda, która ćwiczyła kung-fu, popijała herbatę i jadła dużo słodyczy. Wszystko to naraz. W trakcie codziennych ćwiczeń mistrz zapytał się pandy, czy zna tajemnicę magicznego naparu z liści kamelii. Panda pokręciła przecząco głową. Wówczas mistrz oznajmił: „otóż herbata jest bardzo podobna do Ciebie„. Panda zdziwiła się, nie przestając przeżuwać kokosowego ciastka. „Ona jest czarna i biała jak panda” – kontynuował mistrz – „która je zielone liście wisząc na sygnalizacji świetlnej…”

IMG_9460

Tak mniej więcej brzmiała anegdota którą opowiedziała nam Percy. Młoda, ale doświadczona mistrzyni chińskiej ceremonii parzenia herbaty. Ja oraz pięciu innych turystów trafiliśmy tu za sprawą zaproszenia na stronie Hong Kong Tourism Board. Lokalny odpowiednik Polskiej Izby Turystyki dba, by turyści z całego świata poznawali najlepsze elementy chińskiej kultury. Jednocześnie promując sklepy, ekspertów i lokale legalnie działające na terytorium HK.

LockCha Tea House to herbaciarnia z prawdziwego zdarzenia. Drewniany pawilon położony na terenie Hong Kong Park był uroczym miejscem gdzie przybyłem późnym popołudniem. Przestronny lokal, był istną świątynią herbaty. Przyjemne, ciepłe kolory palety brązu i bieli wzbogacone były dekoracjami kwiatów i figurek nawiązujących do liści.

IMG_9468

IMG_9466

Przytoczona na początku anegdota opowiada o sześciu głównych kolorach herbaty. Panda to:

  • biała
  • czarna
  • i ulung (zielonkawe liście – z angielskiego „green-ish leaves”, nie mylić z zieloną)

Natomiast sygnalizacja świetlna to:

  • czerwona
  • żółta
  • zielona

Chińczycy klasyfikują herbaty ze względu na kolor suszu, a nie naparu, tak jak Europejczycy. Nim jednak mogliśmy skosztować naparów, Percy dała do powąchania miseczki z poszczególnymi rodzajami. Pokazała zdjęcia krzewów oraz wytłumaczyła, że klimat bezpośrednio wpływa na strukturę liści. Tam gdzie jest zimniej listki zawijają się tworząc małe kuleczki, analogicznie tam gdzie cieplej otwierają się i są bardziej rozłożyste.

IMG_9390

IMG_9447

Następnie zaczęła lać wodę. Bardzo dużo wody. Niesamowite jak różne tradycje przyrządzania herbaty wykształciły się w Azji. W 2010 roku miałem okazję poznać smak tradycyjnej japońskiej zielonej herbaty. Gęstej, nigdy nie przeźroczystej, mocnej w smaku i z delikatną pianką na powierzchni. Chińska natomiast, zaczęła się od zalewania miseczek i dzbanuszka, podgrzaną do odpowiedniej temperatury wodą. Percy precyzyjnie i z wyczuciem powtarzała kilkukrotnie ten proces, aż w końcu nalała do dzbanuszka odpowiednią miarę i poczekała na zaparzenie.

IMG_9415

IMG_9417

IMG_9403

Pierwsze napary były mocniejsze w smaku, ale zasadą jest, że z tych samych liści można przyrządzić i drugą, a czasami i trzecią porcję. Zawsze jednak tradycyjna chińska herbata bliższa była temu, co znamy w Polsce. Przeźroczysty, ciepły napój o delikatnym aromacie. Nigdy nie słodzona bezpośrednio, ani cukrem, ani miodem. Cierpkość naparów, osładzaliśmy, podobnie jak w japońskiej odmianie, słodkim ciasteczkiem. W tym przypadku puszystą kulką z wiórkami kokosowymi.

IMG_9443

IMG_9445

Widoczna na zdjęciach szeroka drewniana podstawka ze szparkami to właśnie profesjonalny zestaw do chińskiej herbaty. Nadmiar wody ścieka do podłużnego zbiornika i taką wodę ponownie można wykorzystać np. do mycia utensyliów. Podstawka nie jest podłączona do odpływu, dlatego na samym początku ja i inni uczestnicy obawialiśmy się, że nadmiar zacznie ściekać nam na kolana.

Spotkanie trwało ponad godzinę i było jednym z najspokojniejszych doznań podczas całej podróży z Japonii do Nowej Zelandii. Była to wyciszająca ceremonia, w uroczym miejscu z degustacją naparów, które przyrządzane są w Azji od tysięcy lat.

IMG_9431

IMG_9434

PS. Informacje o spotkaniach i zapisach są na oficjalnej stronie Hong Kong Tourism Board. Samo spotkanie jest darmowe, a po degustacji wszyscy uczestnicy mają 10% rabatu na herbaty sprzedawane w sklepie LockCha.

IMG_9461

IMG_9467

IMG_9459

IMG_9455

IMG_9442

IMG_9412

IMG_9399

IMG_9397

IMG_9395

IMG_9407

Author: Piotrek Bodera

Pomagam profesjonalistom pracującym w turystyce oraz podróżnikom we wszystkich technicznych sprawach: media społecznościowe, aplikacje, urządzenia mobilne, strony internetowe, pozycjonowanie #Tech4Tour. Jak mogę Ci pomóc?
Dowiedz się więcej